Dzisiaj mam dla Was drugą propozycję na Świąteczny look. Jak widzicie jest bardziej wieczorowy, a to dlatego, że w drugi dzien Świąt przypadają moje urodziny. Od kiedy potrafiłam zdmuchnąć swoją pierwszą świeczkę, moja rodzina zawsze dbała o to, żebym czuła się szczególnie w tym dniu i żeby Święta nie przyćmiły mojej uroczystości. 😉 Zawsze mnie wszyscy pytali, czy dostawałam jeden, czy też dwa prezenty w Święta. Tak więc zawsze to były dwie oddzielne uroczystości, dostawałam oddzielny prezent urodzinowy, no i oczywiście miałam przygotowane oddzielne stylizacje. 😉
Macie już jakieś pomysły na świąteczne stylizacje? To trochę taki mały fashion week, bo musimy się przygotować na maraton aż 3 dni rodzinnych spotkań. 😉 Dla tych z Was, które jeszcze nie mają pomysłu na to, co założyć na Święta, mam dwie propozycje. Dzisiaj pokażę Wam bardziej klasyczny, Wigilijny look, a w kolejnym wpisie coś również świątecznego, ale z wieczorowym klimatem. 😉 Warto przygotować się wcześniej z kreacjami, żeby potem nie marnować już czasu, tylko cieszyć się atmosferą Świąt i tym, co naprawdę ważne.
Uwielbiam porządek. Nie wiem, czy dzieliłam się już z Wami tym wyznaniem. Wtedy czuję, że panuję nad sytuacją. I to dotyczy zarówno miejsca pracy, domu, samochodu, ale przede wszystkim mojej szafy. 🙂 Mam w niej naprawdę nie wiele rzeczy i regularnie je redukuję, przeglądam i selekcjonuję. Są rzeczy, które noszę kilka sezonów i potem wielokrotnie do nich wracam w kolejnych stylizacjach. Będę Was namawiać do mądrego i sprytnego robienia zakupów tak, abyście miały poczucie panowania nad sytuacją. Szczególnie rano… 😉
W poprzednim wpisie opowiedziałam Wam historię mojej decyzji o zmianie wystroju salonu. Dzisiaj przyszedł czas na konkrety i pokazanie efektu metamorfozy. Kasia, która robiła zdjęcia, śmiała się, że jaka to metamorfoza, skoro wstawiam coś, czego nie było i wiadomo, że będzie widać zmianę. 😉 Ale powiem Wam, że to był właśnie ten element, który ożywił mój salon, dodał mu ciepła, charakteru i wyznaczył nowy, przytulny kącik na jesienne wieczory. Więc jak dla mnie metamorfoza udana! 🙂 Sami z resztą zobaczcie i oceńcie…
Z niesamowitą przyjemnością przedstawiam Wam stylizację z jesiennej kolekcji marki Elena Miro. To moment, kiedy śmiało mogę powiedzieć, że prawdziwa moda wchodzi do polskiego świata plus size. Ci, którzy obserwują mnie na Facebooku wiedzą, że zostałam zaproszona na otwarcie pierwszego butiku Elena Miro w Polsce, przy ul. Pięknej 28/34 w Warszawie. I to była miłość od pierwszego wejrzenia, bo znalazłam w nim wszystko, co uwielbiam.
Miałam szansę zrobić ostatnie słoneczne zdjęcia tej jesieni. Gdy jechałam na tę sesję, lał deszcz i nie byłam pewna, czy uda nam się z Kasią (moją fotograf) cokolwiek sfotografować. 😉 Chcę Wam dziś zaprezentować klasyczną, ale oversize’ową koszulę ze sklepu XL-ka.pl, która może być fajnym rozwiązaniem dla „pracowych” stylizacji.
Pierwszą jesienną sesję otwiera wpis, w którym ważniejsze od samej stylizacji, jest miejsce i jej klimat. Magda, która prowadzi bloga fotograficznego Bajeczne Historie, zaprosiła mnie do księgarni Jak wam się podoba, gdzie przeniosłam się w niepowtarzalną atmosferę książek, wśród których każda opowiada inną historię. Mój wybór był oczywisty i zanurzyłam się w przepiękne albumy poświęcone ikonom mody, jak Dior, Gucci, Chanel.










