All Posts By

Fajnainiechuda

moda

#niemałaczarna na lato

23 czerwca 2015
Jak jestem już na fali z długimi sukienkami, to od razu chcę Wam pokazać drugą sztukę z serii maxi. Tym razem wersja bardziej seksowna, niż romantyczna, od tej, którą pokazywałam w poprzednim wpisie. Tak jak wspominałam, długie sukienki dotychczas wydawały mi się workowate i czułam się nie komfortowo z kręcącym się między kostkami materiałem. Sukienka, którą chcę Wam dzisiaj polecić jest przylegająca do ciała, co pozwala podkreślić kształty w nienachalny, ale kobiecy sposób. U dołu jest lekko zwężana, co powoduje, że trochę wygląda jak wieczorowa sukienka. Ponieważ bardzo lubię łamać style, założyłam do niej kolorowe, sportowe buty. Masywne Airmaxy wydały mi się idealne do czarnej, klasycznej sukienki. Oczywiście równie dobrze można do niej założyć sandałki lub baletki i też będzie dobrze. 😉 Sukienka jest z Cubusa, była na przecenie za 69zł. Widziałam też szare i różowe, ale trochę tandetnie wyglądały. Wybrałam rozmiar XL, ale lepiej kupić rozmiar mniejszą, bo materiał szybko się rozciąga. Nike AIR MAX kupiłam w Warsaw Snicker Store na Chmielniej 20. Jeśli chodzi o sportowe buty, to są to buty godne polecenia, a w tym sklepie możecie znaleźć naprawdę fajne, unikalne modele. Kobiety, które mają kłopoty z kolanami, będą zadowolone z jakości chodzenia, niczym w powietrzu. 😉 Serio, przed nimi miałam New Balance i szczerze uważam że są dużo gorszej jakości, wykrzywiają stopy i mimo ładnego wyglądu, nie są warte swojej ceny. Na koniec chcę powiedzieć słowo o moim mani, bo właśnie testuję żel. Pierwszy raz w życiu zrobiłam sobie dłuższe paznokcie, bo zazwyczaj unikałam looku „tipsiary”. Jednak zaryzykowałam i stwierdzam, że ładnie zrobione paznokcie mogą wiele dać kobiecym rękom, nadać im delikatności i lekko wysmuklić. Ja jestem mega zadowolona ze swoich nowych paznokci, patrzę na nie i nie wierzę, że mam takie ładne ręce. 😉 Szukajcie więc osób, które mają wyczucie i potrafią wykonać ładny kształt, daleki od masywnych szpon, które dużej kobiecie dodadzą jeszcze ciężkości. Warto zwracać uwagę na takie szczegóły, bo tak jak często wspominałam, to one tworzą klimat i opowiadają historię.


 Sukienka: Cubus
moda

romantycznie & sportowo na letni wieczór

19 czerwca 2015
 Nigdy nie lubiłam długich sukienek
W tym sezonie przeprosiłam się z długimi sukienkami, które dotychczas kojarzyły mi się z zabijającymi kobiecość workami. Nie lubię chować się w za duże ciuchy, już bliżej mi do za małych. 😉 Jednak jest coś, co sprawia, że czuję się w nich „za romantycznie”, a mówiąc wprost, jakoś tak „bez jaj”. 
Ta sukienka jest jakaś inna 😉
Sukienka, którą chcę Wam dzisiaj
polecić, ma „to coś”, czyli dekolt, zaznaczoną talię i co najważniejsze
rozcięcia po bokach. W sumie to chyba 3 najważniejsze parametry, które
warto podkreślać w ubiorze, zamiennie lub łącznie, w zależności od
sytuacji. 😉 W takich kobiecych kombinacjach czuję się bardzo dobrze. Postanowiłam przełamać ten romantyczny klimat białymi Conversami, bo jakoś czułam się w niej za mało dynamicznie. Za to z trampkami i różowymi ustami, czułam się rewelacyjnie. Sukienka jest z tego sezonu z H&M, kupiłam ją za 79,90zł i są jeszcze czarne, szare i ciemnozielone. Ja wybrałam kobaltową, bo ten kolor wydał mi się najbardziej letni, poza tym super pasuje do złotych dodatków. 
Dodatki…
No i torba…obiecuję, że kolejne stylówki będą już z inną. 😉 Można do takiego looku założyć dużą skórzaną lub lnianą torbę shopper, jak i małą, na długim pasku. Dla formalności dodam info o skarpetkach, z przekazem, abyście zawsze pamiętały o nich przy trampach, czy baletkach. 😉 Od wielu sezonów kupuję je w Calzedonii, nie widać ich w trampkach, no i nie spadają. Na koniec o moim ulubionym w tym sezonie kolorze paznokci baby blue, który tu super pasuje do kobaltu i ładnie podkreśla opaleniznę.
 
 sukienka: H&M 
trampki: Converse
bransoletki: Mokobelle
zegarek: MK
mani: Shellac, kolor baby blue SosnaStrachota
moda

Sportowo & Elegancko #dopracy

16 czerwca 2015
Stylizacje do pracy wcale nie muszą być nudne i nie trzeba zakładać garsonek, czy klasycznych spodni od garnituru, żeby wyglądać elegancko i reprezentacyjnie. Moja propozycja idzie nawet trochę dalej i łączy dresowe spodnie z koszulą. Góra jest oficjalna i przez zapiętą na ostatni guzik koszulę nadaje nawet trochę sztywny ton. Dla kontry dół jest mega luźny przez bawełniane spodnie z obniżonym krokiem, co paradoksalnie tworzy dość zgrany duet. Lubię gdy kobiety ubierają się odważnie i widać poprzez ich strój pewność siebie. Zachęcam Was do eksperymentowania i sięgania po nowoczesne rozwiązania, jak np. łączenie dresowych spodni z koszulą, czy eleganckich spodni z trampkami. To, że kobieta ma większy rozmiar lub jest mamą i żoną, nie oznacza, że musi przybierać kamuflujący uniform, pozbawiający ją nie tylko kształtów, zmysłowości, ale przede wszystkim dobrego samopoczucia. Taka refleksja. 😉 Wracając do tematu, spodnie pochodzą z by Insomnia, są bardzo wygodne i mają świetny krój. Kupiłam je w kolekcji wiosennej, rozmiar L, podobne znajdziecie w sklepie online. Do tego założyłam białą koszulę w czarne serca, która dodaje w tym looku kobiecości w kontrze do sportowych spodni. Lubię ją zapinać pod samą szyję, ponieważ taki konserwatywny look jest zdrowym balansem dla efektu prześwitującej koszuli. 😉 Jak założycie ją na jakieś wieczorne wyjście, możecie pokombinować z różową lub czerwoną bielizną pod spodem. Ja na zdjęciach mam cielistą bieliznę, która wygląda bardzo delikatnie pod bluzką. Koszula jest z Peek&Cloppenburg z zimowej kolekcji, ale może ją jeszcze znajdziecie gdzieś na wyprzedażach. Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia i kupiłam od razu drugą, granatową w białe serca. Są bardzo kobiece, wygodne, a do tego nie trzeba ich precyzyjnie prasować. 😉 Do biało czarnego zestawu, wybrałam różowe szpilki i różową szminkę. Uwielbiam ożywiać stylizacje jakimiś mocnymi akcentami, wybijającymi z rutyny kolorów. I na koniec kopertówka Dorothy Perkins, ale najlepiej jakby była jeszcze większa, w rozmiarze A4. Jest to kolejna marka, którą Wam mocno polecam, szczególnie ze względu na piękne sukienki w rozmiarach do 20, czyli 48. W Warszawie odwiedzam ten sklep w Złotych Tarasach, ale widziałam te sukienki też na Zalando.
 
Spodnie: by Insomnia (podobne znajdziecie tutaj)
Koszula: Peek&Cloppenburg 
Kopertówka: Dorothy Perkins
Buty: Marks and Spencer
Szminka: Clinique Chubby Stick (15 pudgy peony)
moda

Simple & Casual #FRIDAY

12 czerwca 2015
Chcę Was dzisiaj zainspirować do tworzenia prostych, casualowych zestawów, idealnych na luźne
piątki. Mam nadzieję, że zwyczaj odpuszczenia sobie zapiętej na
ostatni guzik koszuli na koniec tygodnia, jest coraz częstszym rytuałem w polskich firmach. Można wtedy bezkarnie wyjąć z szafy ulubione jeansy (lub koszulkę AC/DC ;)) i pokazać trochę inną, naturalną twarz. Bardzo lubię połączenie jeansów z białą koszulą, a z kolei białą koszulę z czerwoną szminką. 🙂 Połączyłam więc wszystko razem, dodałam wygodne baletki i gotowe. Fajnie wyglądają białe koszule z podwiniętymi rękawami i rozpiętymi guzikami. Moja jest z lekkiego, prześwitującego materiału, kupiłam ją w H&M. Widziałam podobne koszule w Reserved, gdzie właśnie są wyprzedaże oraz w Peek & Cloppenburg. Jeansy są z American Eagle Outfitters, pisałam więcej o nich w poście ze stylizacją „na miasto”. Ponieważ strój składa się w zasadzie z 2 prostych części, istotne są dodatki. Wiem, że jestem konsekwentna, żeby nie powiedzieć nudna 😉 pojawiając się znowu z moją torbą Michaela Korsa ale uważam, że pasuje do wielu stylizacji. Do torby miałam założyć pasek Ochnika w tym samym kolorze, ale zapomniałam go wziąć ze sobą na zdjęcia. Więc musicie sobie wyobrazić, jak fajnie się komponuje koniakowy pasek z torbą i białą koszulą. 😉 Jeśli chodzi o biżuterię, to nie lubię się za bardzo obwieszać i zazwyczaj mam ten sam zestaw na ręku, czyli złoty zegarek MK oraz bransoletki Mokobelle. Wolę mało dodatków, ale za to spektakularnych, jak np. naszyjnik z mojego ostatniego wpisu. Takim detalem, który spina całość looku jest czerwona szminka, o której już pisałam w poście ze stylizacją rockową „na miasto”. Jeśli chodzi o buty, to wybrałam baletki z Follow me, ale równie dobrze czułabym się w czerwonych szpilkach, tylko nie byłoby już tak luźno. 😉 Polecam Wam baletki z Follow me, znajdziecie tam rozmiary do 41 i przekrój przez chyba wszystkie możliwe kolory.
 Koszula: H&M
Jeansy: American Eagle Outfitters
Baletki: Follow me
Torba&zegarek: MK
Okulary: Ray Ban Aviator
Mani: SosnaStrachota (kolor Shellac baby blue) 
moda

#latowmieście czyli letnia stylizacja „do pracy”

8 czerwca 2015
„Lato w mieście” to mój ulubiony czas, w którym prawdziwą egzotyką, niczym z wycieczek TUI, są puste ulice Warszawy i poranki bez korków. Jeśli chodzi o temperaturę, to dla mnie upały mogłyby być wyłącznie w weekendy lub w strefie polskiego morza. Spędzając 8h dziennie w klimatyzowanym biurze, radość z „lata w mieście” można czerpać wyłącznie po godzinach. Warto w takie dni wybrać strój, w którym będziemy czuć się dobrze zarówno w biurze, jak i na rozgrzanych ulicach miasta. Moja dzisiejsza propozycja jest kompromisem pomiędzy wygodą i elegancją. Założyłam zwykły, bawełniany T-shirt z Mango, do którego dobrałam naszyjnik w tym samym odcieniu. Widziałyście już go we wpisie w bardziej klasycznym połączeniu z białą koszulą. Będę Was namawiać do tego, aby śmiałymi dodatkami, przełamywać klasyczne ubrania, trochę tak jak przełamać tradycyjny smak czekolady odrobiną chili. Z kolei całą resztę looku proponuję pozostawić bardzo stonowaną i klasyczną, czyli czarne szpilki, spódnica i torebka. Żeby nie było nudno, pozwoliłam sobie na odważny krój spódnicy, który uwielbiam. Wcale nie przejmuję się tym, że jest rozkloszowana i trochę za krótka, bo czuję się w niej mega kobieco. 😉 Mam 178cm wzrostu, więc pewnie dla większości z Was byłaby przed kolano, czyli w sam raz w ramach przyzwoitego dress code’u. 😉 Spódnicę kupiłam w zeszłą zimę w F&F i od razu wzięłam taką samą amarantową. Ten sklep jest naprawdę godny polecenia, bo możecie w nim wyszukać świetne spódnice i spodnie w rozmiarze od najmniejszego (nawet nie wiem jaki to dokładnie, ale sprawdzę ;)) do 48. Jeśli chodzi o buty, to dla wysokich kobiet z dużym rozmiarem stopy, polecam sklep 3i, w którym znajdziecie piękne, kobiece szpilki do rozmiaru 42. Ja poszukiwałam butów na niskim obcasie i znalazłam jedynie z okrągłym czubkiem. Tego typu buty wyglądają jednak tylko dobrze na wysokiej szpilce, w innym przypadku polecam te z ostrym czubkiem. No i mój ulubiony temat estetyki nóg, który w lato jest bardzo ważny. 🙂 Ja stosuję taką zasadę, że do urlopu noszę rajstopy i jest to sprawdzony już kolor Calzedoni, Elisir. Po urlopie, gdy ciało nabiera zupełnie innego wyglądu, pozwalam sobie na gołe nogi, ale raczej zakryte stopy. Oczywiście wszystko zależy od Waszej atmosfery w firmie, pewnie w niektórych miejscach rajstopy i zakryte obuwie obowiązują 24/7. Tak czy inaczej, na lato polecam proste połączenia bawełnianych, wygodnych bluzek z eleganckimi spódnicami i efektownymi dodatkami. Na koniec wspomnę jeszcze o kolejnym ważnym dla mnie detalu, czyli paznokciach. Aktualnie jestem fanką koloru baby blue, który w tej stylizacji pasuje do kobaltowej bluzki i naszyjnika. Jest to typowo letni kolor, który według mnie dużo lepiej się prezentuje na rękach, niż bardzo popularny w tym sezonie biały lakier. Z pewnością do delikatnej opalenizny będzie wyglądać rewelacyjnie. 🙂

 
Bluzka: Mango
Spódnica: F&F
Naszyjnik: Alice Jo
Szpilki: 3i
Torebka: River Island
Rajstopy: Calzedonia, kolor Elisir
moda

#fajnainiesama w stylizacji „po godzinach”

1 czerwca 2015
Dzisiaj dzień szczególny, to i wpis szczególny, bo z udziałem mojego syna. 🙂 Dzieci są najlepszymi obserwatorami i krytykami, więc zawsze mogę liczyć na szczery feedback z ust sześciolatka. 😉 Uwielbiam moment, kiedy po pracy mogę zrzucić z siebie zbroję kobiety 2.0 i wziąć głęboki oddech w luźnym, bliskim mojej naturze stroju. W mojej dzisiejszej propozycji chcę Wam pokazać, jak w prosty sposób stworzyć fajny i wygodny look. Zarówno w mojej, jak i synka stylizacji, występują trampki, jasne, sprane jeansy, biały T-shirt, na który zakładamy rozpiętą koszulę lub cienką parkę. To są bardzo proste elementy i mogę nawet zaryzykować stwierdzenie, że zakupy również będą proste. Te same trampki, można kupić online lub w tym samym sklepie, co znacznie ułatwia wybór i ogranicza poszukiwania. Białe T-shirty kupicie np. w H&M, Cubusie lub KappAhlu. Jeansy oraz koszula synka jest z H&M, gdzie kupuję większość ubrań dziecięcych, bo mają dobre fasony i materiały. Swoje spodnie kupiłam w American Eagle Outfitters, pisałam już o nich we wpisie ze stylizacją „na miasto”. Moja kurtka jest z Tchibo i jest rewelacyjna zarówno do sportowej, jak i eleganckiej stylizacji. Zaglądajcie czasem do tego sklepu, bo można wyszukać naprawdę fajne rzeczy w rozmiarach do 48. Nasze czapki są z H&M,  moją baseballówkę widzieliście już we wpisie z serii „na miasto” w połączeniu z eleganckim stylem. Tym razem domyka ona luźny weekendowy strój, więc zobaczcie, jak ten sam szczegół opowiada dwie różne historie w bardzo prostych stylizacjach. Do mojej stylizacji zamiast kurtki parki możecie założyć koszulę w kratę, jak np. z mojego wcześniejszego wpisu, zostawić ją rozpiętą i podwinąć rękawy. Polecam Wam ułatwianie sobie życia i kupowanie ubrań w kilku wybranych sklepach, co oszczędzi Wasz czas i często dobry nastrój. Wiem, jakie frustrujące potrafi być chodzenie po sklepach bez efektu. Kompletujcie basicowe topy, jeansy, czy koszule, które można łączyć na wiele sposobów i urozmaicajcie je dodatkami. Planuję przygotować taki wpis z kilkoma podstawowymi ubraniami, które „zrobią robotę” zarówno do pracy, jak i po godzinach. 
 Ja:
Kurta: Tchibo
Czapka: H&M (dział męski)
T-shirt: H&M
Spodnie: AEO
Trampki: Converse 
Szymi:
Czapka, spodnie, koszula, T-shirt: H&M
Buty: Converse
moda

„W” jak woman in black

29 maja 2015
Dla równowagi staram się przeplatać stylizacje „do pracy” propozycjami „na miasto”. Dzisiejszy zestaw jest tak prosty i uniwersalny, że w sumie to możecie go założyć na obydwie okoliczności. I znowu, wszystko się kręci wokół detali. Przy małym budżecie i jednocześnie silnej chęci poprawienia sobie nastroju zakupami, polecam nabycie takiego dodatku, który odmieni cały look. Ja wybrałam czarną baseballówkę, która zmieniła klasyczny, czarny look w bardziej miejski styl. To ten sam tunning, co w przypadku połączenia trampek i płaszcza, tylko działamy od góry. Czapkę znalazłam w H&M na dziale męskim za 39,90zł. Warto podczas zakupów zaglądać na tę drugą stronę mocy, bo męskie czapki, paski, koszule, czy szaliki, są często o niebo lepsze niż na dziale damskim. Czarne rurki kupiłam w Marks & Spencer z serii „Sculpt & Lift”. Po takiej szumnej nazwie spodziewałam się spektakularnych efektów, ale spodnie szybko się rozbijają i nie ma efektu wow. Są dobrej jakości i bardzo wygodne, ale chyba lepiej jest kupić o rozmiar mniejsze. Kiedyś KappAhl miał super spodnie z serii „Magic” i uwierzcie mi faktycznie działa się magia w okolicach pośladków. 😉 Czarna marynarka jest z H&M ze starej kolekcji i myślę, że to jest coś, co trzeba mieć, żeby ułatwić sobie życie. W mojej szafie jest też bardzo dużo najzwyklejszych, bawełnianych topów z dekoldem, które wkładam pod marynarki i swetry. Wystarczy kupić sobie czarny, biały, szary top i dowolnie je zestawiać z dżinsami, marynarkami, kurtkami, swetrami, spódnicami…chyba kiedyś o tym napiszę. 😉 Wracając do detali, to znowu mam prosty strój bez fajerwerków, dodałam czapkę, a poza nią szpilki, szminkę i lakier do paznokci w kolorze różowym. To jest coś, co uwielbiam. 🙂 Nie wiem, czy ktoś zwraca w ogóle na to uwagę, ale ja czuję się mega dobrze, jak mam taką harmonię kolorów. No i do tego stroju miała być mała torba na złotym łańcuchu, ale zapomniałam ją wziąć na zdjęcia. Całe szczęście Marta, która fotografuje stylizacje, uratowała mnie swoją czarną torbą z Parfois. Zegarek i bransoletki zawsze noszę te same, dla mnie klasyka w biżuterii, to złoto. 
Czapka, marynarka: H&M
Spodnie, szpilki: Marks & Spencer
Top: Peek & Cloppenburg
Torba: Parfois
Paznokcie: SosnaStrachota
moda

#fajnainieprzesłodzona stylizacja „do pracy”

25 maja 2015
Moja dzisiejsza propozycja stylizacji „do pracy” jest w trochę męskim klimacie białej koszuli, połączonej z granatowymi spodniami i marynarką. Cały look osładza bardzo zdobny, efektowny i kobiecy naszyjnik, utrzymany w tonacji grantu i niebieskiego. Jest na tyle spektakularny, że właściwie w tej stylizacji to on „robi robotę”. 😉 I właśnie to jest coś, na co chcę zwrócić Waszą uwagę w moich propozycjach, że małe detale dodane do bardzo klasycznych, wręcz basicowych ubrań, potrafią stworzyć cały klimat. Wystarczy mieć kilka uniwersalnych ubrań, a do nich dobrać efektowne dodatki, które dosłodzą lub dopieprzą stylizację i już nadajemy jej odpowiedni charakter. 🙂 Granatowe spodnie kupiłam w F&F, czyli marce, którą można znaleźć w Tesco, ale również w centrach handlowych, np. w Blue City. Proponuję Wam uwzględnić ten sklep na swojej trasie zakupowej, bo można znaleźć w nim super spodnie i spódnice w rozmiarach od najmniejszego do 48 i w bardzo dobrych cenach. Jeśli jesteście mamami, to dostaniecie tam również rewelacyjne, bardzo dobrej jakości T-shirty i bieliznę dla dzieci. Marynarka jest z Reserved z zeszłego sezonu, ale mogę ją Wam polecić, tylko, jeśli planujecie ją nosić przez jeden sezon. Są w fajnym fasonie, dobrej cenie, rozmiarze do 46, ale niestety jakość jest tak słaba, że pod koniec sezonu marynarka będzie zmechacona, jak rajstopy przedszkolaka w latach 80’tych. Naszyjnik jest z Alice Jo, już w pierwszym wpisie widziałyście, jak tego typu masywną i zdobną biżuterię, łączę w eleganckich stylizacjach. Tym razem wybrałam jeszcze większy i bardziej efektowny, więc zdecydowałam się na bardzo klasyczną resztę. Buty w kolorze jasno zielonym są z Deichmana, marka 5th Avenue ma czasem bardzo fajne, dobrej jakości fasony i warto tam zaglądać. No i torba – klasyk, czyli Jet Set Michaela Korsa, którą uwielbiam i jest niezastąpiona do pracy, bo potrafi pomieścić laptopa, lunch, kosmetyczkę i samochód mojego syna. 😉 Jak już wspominałam, lubię detale, czyli np. dobrać pasek do torby lub lakier do paznokci do szminki, czy do butów, bo to zamyka całość stylizacji w jedną historię. 🙂

 
 Marynarka: Reserved
Koszula: Peek & Cloppenburg 
Naszyjnik: Alice Jo
Spodnie: F&F
Buty: Deichman
Torba: MK
Zegarek: MK 5055
Bransoletki: Mokobelle
moda

#fajnainiesztywna stylizacja „na miasto”

23 maja 2015

Bardzo lubię eksperymentować z różnymi stylami i nie zamykać się na jakiś jeden kierunek. Jak widzicie, nie ograniczam się w doborze śmiałych kolorów, odważnych dodatków, czy też podkreślających kształty fasonów. Uważam, że lepiej wygląda kobieta, która zna swoje atuty i umie je wyeksponować, niż ta, która ukrywa się pod za dużymi ubraniami. A już najbardziej atrakcyjne kobiety to, które lubią siebie za to jakie są, nie tylko jak wyglądają, ale to temat na oddzielny wpis. 😉 Moja dzisiejsza propozycja jest bardziej rockowa, zupełnie inna, niż dotychczas przeze mnie prezentowane stylizacje. Najważniejszym elementem tego stroju jest koszula w czerwoną kratę, którą uwielbiam. Kupiłam ją w Cubusie na dziale męskim. Dzięki temu jest dłuższa, mogę ją zakładać do obcisłych spodni, ale łączę ją też z elegancką czarną spódnicą i czarnymi szpilkami. Warto mieć taką koszulę w swojej szafie, bo naprawdę robi dobrą robotę. 🙂 Czarne, imitujące skórę jegginsy są z KaapAhla, a podobne możecie znaleźć w Calzedoni. Top jest z PLNY LALA, uwielbiam ich serię koszulek z serii „Warszawska”. Czarny t-shirt ze złotym napisem jest dobrym akcentem na piątkowy, casualowy styl z jeansami i marynarką. Ramoneska jest z Cubusa, widzieliście ją już w stylizacji „do pracy” z sukienką w paski. Całość stylizacji jest w trochę rockowym klimacie, dodatkowo podkreśliłam go czarnymi butami do kostki. Dodam jeszcze informację o szmince, bo to kolejny hit, który polecam. Bardzo długo szukałam idealnej czerwieni, bo nie właściwym odcieniem można dodać sobie parę lat lub odjąć trochę urody. 😉 Ja używam szminkę Lancome Rouge In Love, nr 159B. Kolor pasuje do różnych typów urody, ładnie nawilża usta i jeśli użyjecie transparentnej konturówki, to zostanie z Wami do lunchu. 😉

Koszula: Cubus
Jegginsy: KappAhl
Buty: Tamaris
Top: PLNY LALA
Ramoneska: Cubus
moda

#curvesandthecity czyli stylizacja „na miasto”

21 maja 2015
Niektórzy zaczynają weekend już w czwartek, więc dzisiejszy post jest już o stylizacji „na miasto”. 😉 Bardzo lubię miasto wiosną, kiedy można spędzić czas na powietrzu. Moja dzisiejsza propozycja jest właśnie na takie wyjście, dlatego wybrałam połączenie sportowej bluzy z wytartymi jeansami, szpilkami i lakierowaną torebką. Jak widzicie, różowe szpilki są bardzo uniwersalne i można je łączyć w różne style. To już trzeci post z ich udziałem, ale mam też inne buty jakby co. 😉 Bluza i jeansy wprowadzają luźny, niezobowiązujący styl, natomiast szpilki i lakierowana torebka trochę go temperują i dodają elegancji. Chcę Wam polecić jeansy z American Eagle Outfitters, które są mega wygodne, mają świetne kroje, materiał jest elastyczny i idealnie dopasowuje się do ciała. Warto śledzić promocje, kiedy można kupić 2 pary w cenie 1, czyli za 250zł. Ja właśnie w takiej cenie kupiłam ostatnio jasne i granatowe jeansy z dziurami. Tak na marginesie w AEO mają też super bieliznę, jestem fanką koronkowych majtek w kroju brazylijskim, które można kupić w promocji (o ile dobrze pamiętam 5 sztuk za 100zł). Moim nowym ulubionym motywem w stylizacjach są sportowe bluzy. Szukałam takiej, którą mogę założyć zarówno do jeansów, jak i do spódnicy, a bluza Paprocki&Brzozowski z kolekcji Plants wydała mi się idealna. Do końca tygodnia jest -20% w butiku online, więc warto skorzystać, bo regularna cena to 299zł. Bardzo fajne bluzy są też w PLNY LALA, ale nie wiem, czy dress code w Waszych firmach będzie aż tak elastyczny. 😉 H&M ma ciekawe i proste bluzy, więc można dodać do nich jakiś efektowny naszyjnik i już wrażenie jest jak po tuningu. No i jak zwykle całość dopełniają detale, dla mnie to jest złota, ale prosta biżuteria na ręce, lakierowana torba ze złotym łańcuchem, no i lakier do paznokci w kolorze etui do telefonu. 😉

Jeansy: American Eagle Outfitters
Buty: Marks and Spencer
Torebka & zegarek: Michael Kors
Bransoletka: Mokobelle
Etui: Goospery