moda

W co się ubrać na wesele?

14 czerwca 2017
F8D4122B-C1A0-40C8-ACA8-040DD08ADA67

Wreszcie po dwóch latach prowadzenia bloga i po wieeelu Waszych prośbach, wzięłam na warsztat temat weselnych looków. Do tej pory skonsultowałam już chyba z kilkadziesiąt stylizacji moich obserwatorek i mam nadzieję, że miały świetne samopoczucie i jeszcze lepszą zabawę. Wiem, że co rok pojawia się ten sam problem „w co się ubrać” i pomimo rosnących wskaźników rozwodów, wesela nadal dominują (zaraz obok Openera ;)) w kalendarium letnich imprez. Ja sama jestem ogromną fanką wesel, jednak nie mam okazji na nich bywać, bo moi znajomi jakoś unikają tego typu eventów. 😉 Dlatego miałam niesamowitą frajdę móc przebrać się aż cztery razy do tego wpisu i za każdym poczuć, jak na nowej imprezie. Zapraszam na krótki przewodnik, jak się przygotować i co założyć na wesele. 

Zakładam, że skoro czytasz ten tekst masz wyzwanie z wybraniem odpowiedniego looku lub nie do końca lubisz tego typu zajęcia. Postaram Ci się więc to ułatwić. Zacznę od początku.

Jak się przygotować do wesela?

  1. Nie zostawiaj wszystkiego na ostatnią chwilę – sam tytuł „jak się przygotować” zakłada, że jednak musimy zaplanować taki event. I nie licz na spontan, bo to nie wyjdzie, a na pewno będzie stresujące.
  2. Zacznij od sprawdzenia tego, co masz – jeśli czytacie lub oglądacie mnie regularnie, to wiecie, że nie lubię nadmiaru rzeczy w szafie. Ciągle miksuję te same torebki , buty, biżuterię i inne dodatki ze sobą, bo jestem zdania, że to łatwiejsze i tańsze. Oczywiście bez przesady, czasem warto dokupić mały detal ale wesele nie powinno oznaczać, że musisz się ubrać od góry do dołu. Jak wiesz, co masz, to łatwiej będzie Ci dobrać strój.
  3.  Zadbaj o swoje ciało – na kilka dni przed weselem zrób sobie peeling całego ciała, zadbaj o nie, żebyś czuła się wspaniale, jako jego właścicielka. Może wybierz się na basen kilka razy, żeby ujędrnić je i poczuć się bardziej fit. To naprawdę działa.
  4. Złap trochę słońca – nie ma nic piękniejszego niż piękna, opalona, zdrowa skóra, nawet jeśli właścicielka nosi rozmiar plus. Zachęcam do tego, żeby korzystać z możliwości, jakie nam daje współczesna kosmetyka i pomagać urodzie, gdy nie nadąża za potrzebami. 😉  Specjalnie z okazji tego wpisu, przetestowałam opalanie natryskowe i muszę Wam powiedzieć, że to rewelacyjna sprawa! Od razu czujesz się jak swoja ładniejsza siostra bliźniaczka i wszystkie kreacje nagle lepiej wyglądają. Ja skorzystałam z usług Kamili, która przyjeżdża do domu i wykonuje zabieg na rewelacyjnych kosmetykach Fake Bake w specjalnie przygotowanym namiocie. Może Wam również wykonać peeling całego ciała, bo pamiętajcie, że jest niezbędny przed opalaniem. Wtedy skóra inaczej przyswaja kolor, nie ma zacieków i nierówności. A sama Kamila dodaje człowiekowi tyle energii i jest nośnikiem endorfin – pokochacie ją od razu. 🙂 Jak jesteście z Warszawy, to koniecznie musicie spróbować: www.facebook.com/opalaniebyKam
  5. Pomyśl o włosach – to mój ulubiony temat odnośnie wesel, bo nie wiem czemu, fryzjerzy zaczynają tworzyć dziwne upięcia na samo hasło „wesele”.  Błagam Was, nie upinajcie włosów w misterne koki pełne loków, jak z pierwszej komunii. Upięcia powinny być naturalnie, kobiece, luźne, a w ogóle mam teorię, że kobiety plus z krągłościami powinny raczej częściowo upinać włosy, a częściowo zostawiać je rozpuszczone lub dodawać upięciom objętości w myśl zasady: „duża fryzura mała pupa”. 😉 Chodzi mi o proporcje, które się wtedy równoważą. Możecie też, tak jak ja w tym wpisie, zrobić samodzielnie fale w stylu Hollywoodzkim i zostawić włosy rozpuszczone.
  6. Wybierz sukienkę – mówiąc wybierz, mam  na myśli, żeby to nie był dziejowy moment i decyzja na całe życie, tylko zdecydowany wybór. Jeśli macie więcej imprez, zaplanujcie kupienie 2 sukienek, które będziecie na zmianę nosić, wymieniać do niej dodatki, fryzurę, itd. Nie ma co narzekać, że nie mamy się w co ubrać, bo naprawdę macie już świetny dostęp do ubrań. Specjalnie proponuję Wam sklepy online, żeby każda z Was mogła dokonać zakupu z każdego miejsca w Polsce. I nie ograniczaj się, że musisz przymierzyć, że przez internet to nie zakupy. Jak zaplanujesz wcześniej zamówienie, to w razie czego możesz wymienić rozmiar na inny lub przerobić sukienkę według swoich potrzeb.
  7. Zrób makijaż, który nie spłynie po północy – jeśli nie malujesz się na co dzień, to nie eksperymentuj za bardzo z makijażem w dniu imprezy. Najważniejsze elementy makijażu to dobry podkład, który nie spłynie w tańcu, maskara lub przedłużone rzęsy (i tu jak zawsze polecam bezbłędną i rewelacyjną Olę z Lash & Go), które pięknie podkreślą oczy, róż na policzkach i pomadka. W lato im mniej makijażu, tym lepiej, tym bardziej jak jesteście pięknie opalone.
  8. Nastaw się pozytywnie i baw się do rana – nie zapominajmy, że wesele ma być dobrą zabawą, szansą, żeby spotkać się z ludźmi i wspólnie cieszyć się wraz z głównymi bohaterami imprezy. Najpiękniejsze, co możesz mieć na sobie, to uśmiech i luz bycia sobą. Tego nie zastąpi żadna sukienka, więc pamiętaj o tym. 🙂

I teraz najważniejsza część…
4  weselne stylizacje

1. Mała czarna – co prawda czarny nie jest polecany zgodnie z zasadami dress code’u, jako kolor na wesele, ale myślę, że wiele z Was może czuć się w tej sukience po prostu rewelacyjnie. Trochę Was już znam i wiem, że lubicie bezpieczne rozwiązania. 😉 Ta sukienka jest klasyczna, wygodna i pasuje do wszystkich kolorów dodatków, jakie tylko możecie sobie wymarzyć.
Lubię ją za piękny dekolt i dyskretne rękawy, które delikatnie odsłaniają ramiona. Do tego ma sprytne marszczenie na poziomie pasa, które sprawia wrażenie zarysowanej talii.
Link do sukienki: http://xl-ka.pl/sklep/czarna-sukienka-dzianinowa-duze-rozmiary/

DSC00140
DSC00134

DSC00149

DSC00151

2. Lady in red – ten kolor jest symbolem kobiecości i wybrałam go jako drugi klasyk, tuż po małej czarnej. Tym razem jednak proponuję bardziej odważny krój, czyli tzw. hiszpankę. To najmodniejszy krój tego sezonu, niezwykle kobiecy i zwiewny. Jak dla mnie z kolorem czerwonym tworzy ognisty duet.
Lubię ją za cudowny, falbaniasty dekolt i klasyczne rękawy, które pozwolą czuć się dobrze każdej kobiecie.
Link do sukienki: https://bylola.pl/pl/p/Sukienka-CARMEN-r.44-68/649

DSC00204

DSC00228

DSC00229

DSC00230

DSC00234

3. Oversize’owy kobalt – Ta sukienka jest rewelacyjna dla kobiet, które mają figurę jabłka. Podkreśla dekolt i nogi, ukrywa brzuszek, więc można bez obaw zjeść dokładkę tortu. 😉 Ma pięknie wykończony dekolt, który nadaje sukience uroczysty look.
Lubię ją za połączenie luzu i elegancji i kobiecy dekolt, o którym tak często zapominają producenci. Można się czuć w niej mega komfortowo.
Link do sukienki: http://inna-ty.pl/pl/p/-Sukienka-PARIS-chaber/2047

DSC00251

DSC00253

DSC00258

DSC00249

4. Trochę ekstrawagancji –Na koniec wrzucam propozycję dla odważnych kobiet. Ja bym wybrała właśnie tę sukienkę na wesele, bo ma niestandardowy krój i kolor. Świetnie komponuje się z różowymi dodatkami i opalenizną. Robi spektakularne wrażenie i musisz się liczyć, że gdy ją założysz, to nie zejdziesz z parkietu. 🙂
Lubię ją za świetny, odważny i dobrze skrojony fason i boski, kanarkowy kolor.
Link do sukienki: https://bylola.pl/pl/p/Sukienka-CARMEN-na-jedno-ramie-r.-44-68/650

DSC00169
DSC00173
DSC00193

DSC00171
DSC00200
Fot. Katarzyna Kurzyńska

 

You Might Also Like

12 komentarzy

  • Reply Ewa 14 czerwca 2017 at 08:55

    Chabrowa skradła mi serce. A w temacie Openera-wybierasz się?!😁

    • Reply Fajnainiechuda 14 czerwca 2017 at 09:51

      Chciałabym! 🙂 W tym roku nie uda mi się raczej zorganizować żadnego urlopu, ale może za rok. 🙂 A Ty?

      • Reply Ewa 14 czerwca 2017 at 14:03

        Jak co roku😁 o zgrozo siedząc na domowym balkonie wszystko słyszę😝

  • Reply Zuzia 14 czerwca 2017 at 09:28

    Mam tylko 1 uwage- pierwsza sukienka jest sukienką jednorazową.
    Dość szybko się niszczy (po 2 praniach delikatnych wyglądała szmatkowato), a jak napisałam do xl-ki z tym problemem to mi odpisali, że miałam ją przecież na sobie AŻ 2 razy więc akurat.

    • Reply Fajnainiechuda 14 czerwca 2017 at 09:50

      Zuzia mam taką sukienkę tylko niebieską z długim rękawem i noszę ją już 2 lata. Sprawdzę jak będzie z tym modelem, ale widzę już że to ten sam materiał.

      • Reply zuzia 15 czerwca 2017 at 20:25

        to może ja miałam pecha. ale to jak została potraktowana w XL-ce sprawia że ich nie polecam. Pani stwierdziła, że wszystko jest ok. z sukienką bo przecież miałam ją na sobie AŻ 2 razy. więc ogólnie żenada i stanowisko „frontem” do klienta.

  • Reply Irma 14 czerwca 2017 at 10:48

    Super, zawsze mam z tym problem, mimo, że nie jestem całkiem puszysta :)ale mam po ciążach trochę do ukrycia. Fajne fasony kiecek, szkoda, że tak mało w rozmiarze 42. BTW – w niebieskiej wyglądasz o niebo lepiej niż modelka ze zdjęcia.

  • Reply Katarzyna 14 czerwca 2017 at 11:23

    pytanie z innej bajki. Jaki masz na sobie biustonosz w żółtej i czerwonej sukience? Co to za cudo bez ramiączek?

    • Reply Fajnainiechuda 18 lipca 2017 at 23:17

      To tylko trik z opuszczonymi ramiączkami 🙂

  • Reply Judka 25 czerwca 2017 at 21:59

    Nigdy nie pomyślałabym, że przy dużym biuście falbany to dobry wybór. A tu proszę! Niespodzianka!
    Żółta propozycja jest genialna!
    Dziękuję za inspirację 🙂

  • Reply Kasia 14 sierpnia 2017 at 09:38

    Jaki nosisz rozmiar..zastanawiam sie czy przy moim 46/48 bede dobrze wygladac w tej czerwonej sukience..z gory dziekuje za odpowiedz😀

  • Reply Kasiulka 31 sierpnia 2017 at 11:58

    Rzeczywiście, też nie wierzyłam że można z dużego biustu zrobić niezły atut. Ja jestem genetycznie obciążona szerokimi biodrami i dużym biustem, przez to przy takich okazjach jakim jest wesele, zawsze byłam załamana bo nie mogłam znaleźć sukienki na moją figurę. Wszystko tylko na same chudzielce bez piersi i pupy. A ja i mam czym oddychać i mam na czym siedzieć! Dlaczego mam być skazana na sukienki „worki”? Dużo się nauczyłam właśnie z internetu, dzięki takim poradom jak Twoje Fajnainiechuda czy przykładowo http://cafe-mama.pl/jak-podkreslic-biust-i-talie-na-imprezie-pomoze-tobie-sukienka-z-gorsetem/ dotarło do mnie że nie trzeba mieć rozmiaru XS żeby wyglądać pięknie, stylowo, kobieco i sprawić aby wszystkim szczęki opadły na podłogę z wrażenia. Niech żyją nie chude!!!

  • Leave a Reply